|
|
Psotka
rasa: baran miniaturowy
urodzona: czerwiec 2005
waga: 2,5kg
co lubi: jak jest w centrum uwagi
czego nie lubi: wszelkich zakazów i nakazów
ODESZŁA 4 LUTEGO 2009
Tak mówiła o sobie:
Witajcie!
Nazywam się Psotka, i jak moje imię na to wskazuje lubię psocić. Co prawda moi
Państwo troszkę się przez to denerwują, ale przecież sami dali mi takie imię. A
to do czegoś zobowiązuje. Byłam pierwsza w tym domu więc przysługują mi wszystkie
prawa i przywileje. Staram się wszędzie chodzić za moimi opiekunami - i do kuchni,
i do łazienki. Co prawda mam zakaz wchodzenie do tych pomieszczeń, ale cierpliwie
im tłumaczę, że jestem tu przewodniczką i że nie wolno mi zakazywać. W porze karmienia
ja pierwsza dostaję jedzenie. Mogę wskoczyć innym do klatki i zjeść to, czego nie
zdążyli. Kiedy Pani wchodzi rano do pokoju koniecznie musi się przywitać ze mną.
Jeżeli jej się "zapomni" - głośno tupię i ją wołam. Natychmiast do mnie podchodzi.
To samo dotyczy głaskania. Tylko i wyłącznie ja mogę być głaskana. Kiedy głaszcze
pozostałe króliki, wściekam się. Jak biegamy po pokoju, bardzo nie lubię, jak ktoś
inny podchodzi do Pani. Natychmiast przeganiam natręta, a jak mam zły humor, to
jeszcze go podszczypię trochę w pośladki. Do moich obowiązków należy utrzymywanie
stada w ryzach. Czort i Dym Dymek muszą być bezwzględnie posłuszni. Jeżeli któryś
wyłamie się z obowiązujących zasad, ma do czynienia z moimi ząbkami. Ponadto staram
się wychować moich opiekunów. Muszę przyznać, ze ciężko mi to idzie. Jacyś tacy
oporni są na moje metody wychowawcze i nie chcą się podporządkować. Czasami stosuję
drastyczne metody, jak obsiusianie czy gryzienie, ale oni z tego się śmieją....
Ech, ludzie są naprawdę dziwni......
|